Loading

Grinch places not to be

I made you wait a little bit for my next post… Unfortunately, my regular writing has locked itself in its four walls with another lockdown. After all, it is December, and 2020 is slowly approaching its expiry date. No one is writing what 2021 will be like, as I think everyone is afraid of it. Nevertheless, we must hope that it will be better! Regardless, I am here to write about something else. December – a month of mulled wine, gingerbread, delicious food and gifts. Since I’ve lived in England, it’s a month in which I go on numerous walks to conquer Christmas markets, admire wonderfully decorated houses and shop window displays. Since 2020 took its toll on Christmas as well, I have prepared a Covid free text for you. Close your eyes (maybe not literally) and move to a place where the presence of another person did not make you jump.

My annual Christmas markets tour

Annabel’s Christmas decorations attracts plenty of Instagrammers

Let us first establish one thing. London is like a madhouse during the holiday season, but what a wonderful and colourful madhouse. Without people this city would not have the same feeling. So if you want to see the most wonderful lights on Regent Street or take a walk along Oxford Street, it is worth getting ready from the start.

The city becomes more and more charming in the twilight, so it’s worth leaving the best places to the end of the day. So let’s start with some places you can see during the day. 

The Winter Forest & Tower Bridge

The Winter Forest in Broadgate Circle (near Liverpool St) is hidden between office buildings. About 300 trees covered in snow, thousands of lights, wooden cabins, live music and street food. 

From this area you can visit Shoreditch, where many food markets turn into Christmas markets or take a walk to Tower Bridge, where you will also find a seasonal street market with festive food and drinks as well as independent art that is ideal for gifts. 

Winter Market Southbank Centre

The Southbank Centre is worth a stop. I can recommend this place after dusk. Only here we have two options: street food along the Thames or a festive village. The first one is in the open space, so we don’t have to go through the ‘gate’. Just like the Tower Bridge, we have plenty of stands with independent art designers here, as well as street food. I always stop for a decent slice of bread with melted Raclette cheese, which, contrary to my misconception, is not French, according to Google, it comes from the Swiss Alps. Cheese fans – that is a must-have! 

The Christmas village is mainly a street food, mulled wine and cider, but also a small funfair. 

Central Markets

It is high time for more central attractions. A large, colourful Christmas tree in front of the entrance to the Covent Garden, classic decorations on the neighbouring buildings and seasonal attractions. In 2019 Tiffany sponsored an ice rink. 

Famous Christmas tree at Covent Garden

From Covent Garden you can go towards Seven Dials and numerous cosy streets. 

Another place, my personal favourite, is the Christmas market in Leicester Square. A small round market in the heart of this square. Here we also get the famous cheese, German delicacies like curry wurst (fortunately there are already vegetarian versions!), pancakes, lots of chocolate and even more alcohol, as well as gifts from independent artists.

Regent Street Angels

It’s time for the most beautiful decorations in London. I subjectively believe that the angels hanging over Regent Street are the hallmark of Christmas London and I hope they will be hung every year. Shiny, golden and enormous. They are simply perfect and always sets me in the festive mood. You can spend a few hours in this area.

There are many options. To start with, I recommend you to turn right and wander the streets of Carnaby Market. Every year there are different lights installed. The most spectacular decorations so far were in 2019, focusing on the ocean, plastic and spreading awareness of ocean pollution. You can also visit Liberty, a department store in a building from the Tudor era. 

From there, I recommend that you take the other side of Regent Street and sink into the streets of Mayfair. Mayfair is a very luxurious district of London. There are Gregorian buildings, exclusive hotels and posh restaurants. Most of the streets are decorated with thousands of lights in beautiful shapes. Here you don’t need a map or a specific plan, just follow the lights.

In 2019 Grosvenor Square was taken over by thousands of illuminated silk roses. Entrance to the garden was free, and it was also possible to buy a rose and dedicate it to a loved one who passed away. Money raised was donated to a charity foundation sponsoring the fight against cancer. 

Oxford Street, one of the most famous shopping streets, is home to beautiful shop window displays. John Lewis’ and Selfridges’ window displays attract plenty of people each year. In addition, the street itself is decorated with lights, although these, in my opinion, are ordinary when compared to the neighbouring Regent St. 

Winter Wonderland

Last but not least is the famous magical land that steals Hyde Park and turns it into Winter Wonderland. This place is visited by around 3 million people every year! The free entrance gives access to several markets, a German village, an amusement park, an ice rink and many other attractions and delicacies. During the daytime it is ideal for families who prefer to enjoy the attractions at a slightly quieter pace. In the evening this land turns into a crazy place full of attractions for young people and adults. 

This year most of the attractions have been cancelled, but these magic places will certainly come back at the earliest opportunity, so it is worth remembering them. I will soon be sharing other seasonal places in winter London with you. Let me know in the comments if you like Christmas London and if you have been to one of these attractions? 

Miejsca nie dla Grincha

Troszkę kazałam Wam czekać na kolejny post… niestety moja systematyczność zamknęła się w swoich czterech ścianach wraz z kolejnym lockdownem. W końcu mamy grudzień, a co za tym idzie 2020 powoli zbliża się w stronę swojej daty przydatności. Nikt nie pisze jaki będzie 2021, bo chyba każdy z nas się tego boi. Nie mniej jednak trzeba mieć nadzieję, że będzie lepszy! Ale ja nie o tym. Grudzień – miesiąc grzanego wina, pierniczków, pysznego jedzenia i prezentów. Odkąd mieszkam w Anglii jest to miesiąc, w którym udaje się na liczne spacery w zdobywaniu świątecznych marketów, podziwianiu cudownie udekorowanych domów czy witryn sklepowych. W tym roku i to zostało nam mocno ograniczone, dlatego przygotowałam dla Was tekst wolny od Covida. Zamknijcie oczy (niedosłownie) i przenieście się w miejsce, gdzie obecność drugiej osoby nie przyprawiała Was o palpitacje.

Moja coroczna trasa po świątecznych marketach

Na wstępie ustalmy jedno. Londyn w okresie świątecznym jest jak wariatkowo, ale za to jakie wspaniałe i kolorowe wariatkowo. Bez ludzi to miasto nie miałoby tego samego klimatu. Dlatego jeśli chcesz zobaczyć najwspanialsze światełka na Regent Street czy przejść się wzdłuż Oxford Street, to warto się przygotować już na starcie.

Miasto nabiera uroku wraz ze zmierzchem, więc najlepsze miejscówki warto zostawić na koniec dnia. W związku z tym zacznijmy od miejsc, które można zobaczyć za dnia. 

Zimowy las (Winter Forest) w Broadgate Circle (okolice Liverpool St) jest schowany pomiędzy biurowcami. Około 300 drzewek pokrytych śniegiem, tysiące światełek, drewniane chatki, muzyka na żywo oraz street food. 

Winter Forest

Z tych okolic można się przenieść w stronę Shoreditch, gdzie liczne food markety zamieniają się w te świąteczne lub skierować się na spacer w stronę Tower Bridge, gdzie również czeka na nas sezonowy street market z sezonowym jedzeniem i piciem jak również budki z niezależnymi twórcami sztuki, które idealnie nadadzą się na prezenty. 

Warty zatrzymania się jest Southbank Centre. To miejsce polecam już po zmierzchu. Tylko tutaj mamy dwie opcje: street food wzdłuż Tamizy lub świąteczna wioska. To pierwsze jest w otwartej przestrzeni, więc nie musimy przechodzić przez „bramkę”. Podobnie jak przy Tower Bridge tu też czekają na nas twórcy wyjątkowych dzieł, jak również street food. Ja zawsze zatrzymuję się na porządną kromkę chleba z topionym serem Raclette, który wbrew memu błędnemu przekonaniu nie jest francuski, gdyż wg Google wywodzi się ze szwajcarskich Alp. Fani sera – to jest must-have! 

Świąteczna wioska to głownie street food, grzane wino i cydr, ale również małe wesołe miasteczko. 

Czas na bardziej centralne atrakcje. Duża, kolorowa choinka przed wejściem do Covent Garden, klasyczne ozdoby na budynkach dookoła i sezonowe atrakcje. W 2019 roku Tiffany sponsorował lodowisko. 

Centralny Londyn

Z Covent Garden można udać się w stronę Seven Dials i licznych klimatycznych uliczek.

Kolejnym punktem, który jest moim osobistym faworytem jest świąteczny market przy Leicester Square. Mały, okrągły market znajdujący się w sercu tego skweru. Tutaj również dostaniemy wspomniany wcześniej ser, niemieckie przysmaki jak curry wurst (na szczęście są już wegeteriańskie wersje!), naleśniki, dużo czekolady i jeszcze więcej alkoholu, a także budki z prezentami i niezależnymi artystami.

Nadszedł czas na najpiękniejsze ozdoby w całym Londynie. Subiektywnie uważam, że anioły wiszące nad Regent Street są wizytówką świątecznego Londynu i mam nadzieję, że będą zawieszane co roku. Błyszczące, złotawe i potężne. Są po prostu idealne i to chyba ich widok rozbudza we mnie nastrój świąteczny. W tej okolicy można spędzić kilka godzin. Opcji jest wiele. Na początek polecam odbić w prawą stronę i pobłądzić uliczkami Carnaby Market. Co roku instalowane są inne światełka. Jak dotąd najbardziej spektakularne ozdoby były w 2019 roku, skupiające się na oceanie, plastiku i szerzenia świadomości na temat zanieczyszczeń oceanu. Będąc w tym miejscu można również odwiedzić Liberty – dom handlowy, który znajduje się w budynku z czasów Tudorów. 

Aniołki nad Regent Street

Następnie polecam odbić na drugą stronę Regent Street i zatopić się w uliczkach Mayfair. 

Mayfair jest bardzo luksusową dzielnicą Londynu. Znajdują się tu gregoriańskie budynki, ekskluzywne hotele oraz modne restauracje. Większość uliczek ozdobiona jest tysiącami światełek o pięknych kształtach. Tu nie trzeba mieć mapy, ani konkretnego planu, wystarczy podążać za światłem. 

W 2019 roku Grosvenor Square został przejęty przez tysiące podświetlanych, jedwabnych róż. Wejście do ogrodu było darmowe, istniała również możliwość zakupu róży i dedykowaniu jej bliskiej osobie, która już odeszła. Dochód ze sprzedaży róż był przekazany na fundację charytatywną sponsorującą walkę z rakiem. 

Oxford Street, jedna z najbardziej znanych ulic sklepowych, jest domem pięknych witryn sklepowych. Największe zainteresowanie wzbudzają witryny Johna Lewisa oraz Selfridges. Oprócz tego ulica sama w sobie ozdobiona jest światełkami, chociaż te wg mnie wypadają słabo w porównaniu do sąsiadującej Regent St. 

Winter Wonderland

Na sam koniec zostawiłam słynną magiczną krainę, która skrada Hyde Park i zamienia go w Winter Wonderland. To miejsce odwiedza każdego roku około 3 milionów osób! Darmowe wejście umożliwia dostęp do kilkunastu marketów, niemieckiej wioski, wesołego miasteczka, lodowiska i wielu innych atrakcji i pyszności. Za dnia idealnie nadaje się dla rodzin, które wolą skorzystać z atrakcji w nieco spokojniejszym tempie. Wieczorem zaś kraina ta zamienia się w szalone miejsce pełne atrakcji dla młodzieży i dorosłych. 

W tym roku większość atrakcji została anulowana, ale z pewnością te magiczne miejsca powrócą przy najbliższej okazji, dlatego warto je sobie zapamiętać. Już wkrótce podzielę się z Wami innymi sezonowymi miejscami w zimowym Londynie. Dajcie znać w komentarzach czy lubicie świąteczny Londyn i czy byliście w jednej z tych atrakcji? 

One thought on “Grinch places not to be

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Wordpress Social Share Plugin powered by Ultimatelysocial